|
|
owe studenta na krzesleb aby mogl spa? wygodnieb ucalowal go serdecznie wolczolob nucac:olSpijb duszo ma ukochanabolJa czuwa? bede nad twym snemeol– Boje sieb aby sie nie rozchorowal – rzekla Wiktoryna.ol– Zosta? tedyb dzieckob i czuwaj przy nim. To – szepnal jej do ucha – jest obowiazkiemoldobrej zony. Ubostwia cie ten mlodzian i bedziesz jego kochana zonusiab przepowiadam ci.olSlowem – rzekl glosno – |